Czasy w języku angielskim
To, że Kuba ma problemy z czytaniem i pisaniem zauważyłam, gdy zapisaliśmy go na język angielski. Gramatyka szła mu znacznie gorzej niż pozostałym dzieciom. Nie mógł zapamiętać podstawowych zasad, a najwięcej trudności sprawiały mu te wszystkie czasy. Angielski nie jest moją mocną stroną. Nie potrafiłam mu pomóc samodzielnie. Na początku myślałam, że po prostu nie ma ochoty uczestniczyć w takich zajęciach i nie naciskałam na niego, kiedy nie chciał się uczyć. Uwagę na ten problem zwróciła mi dopiero jedna z nauczycielek, która prowadziła szkoły językowe dla dzieci. Według niej, mój syn borykał się z poważnym problemem, który wymagał konsultacji ze specjalistą. Odwiedziliśmy, więc psychologa dziecięcego i logopedę. Po serii testów okazało się, że mój syn cierpi na zaburzenia pamięciowe, które jak najszybciej trzeba skorygować. Rozpoczął się trudny okres serii ćwiczeń. Od nas i od Kuby wymagało to naprawdę wiele pracy i zaangażowania. Nie wiedzieliśmy wcześniej, że jest mu tak trudno. Staraliśmy się jednak zrobić wszystko by jak najszybciej dorównał swoim rówieśnikom. Do dziś jesteśmy w kontakcie ze specjalistami, ale widać już znaczne postępy. Cieszymy się, że tak wcześnie dowiedzieliśmy się o tym problemie, zanim Kuba poszedł do szkoły, gdzie byłoby mu niebywale trudno.



